Kefir kontra jogurt - które lepsze?

Co to jest kefir? Czy to w gruncie to samo, co jogurt? O co w ogóle chodzi z tymi milionami jakichś bakterii w nich zawartych? Czy te bakterie można spożywać? Czy one nam nie zaszkodzą?
reklama
Kefir, najogólniej mówiąc, jest to sfermentowanym produktem mlecznym podobnym w konsystencji i wyglądzie do jogurtu naturalnego, jednak z kilkoma różnicami. A jakimi różnicami? Poniżej poznasz różnice między tymi dwoma produktami oraz dlaczego warto rozważyć wdrożenie kefiru do swojego planu żywienia.

źródło: www.healthygutbugs.com

Od dzieciństwa uczono nas, że bakterie to “małe, złe robaczki”, których należy się pozbyć i zawsze przed jedzeniem (i nie tylko) myć ręce itp. Wiele bakterii niezaprzeczalnie powoduje infekcje i choroby, jednak istnieją też takie bakterie, które wspierają i umacniają nasze zdrowie i witalność. Nazywamy je “dobrymi bakteriami”, które działają w trzech głównych aspektach:
reklama
#1 wsparcie odporności immunologicznej - bakterie bardzo dobrze czują się w wielu odcinkach naszego przewodu pokarmowego, zwłaszcza w obrębie jelita grubego. Kiedy nasz przewód pokarmowy jest wypełniony tymi dobrymi bakteriami, na te złe zaczyna brakować miejsca, dzięki czemu nie zalegają i nie rozmnażają się.

#2 wspomaganie trawienia - dobre bakterie w znaczeniu dosłownym rozkładają żywność dla Ciebie. Dzielą ją z bardziej złożonych makroelementów na prostsze składniki, które są łatwiejsze do trawienia i asymilacji przez nasz organizm. W efekcie końcowym rezultatem jest bardziej efektywne funkcjonowanie układu trawienia.

#3 tworzenie witamin - niektóre bakterie faktycznie przyczyniają się do produkcji witamin w procesie rozkładania produktów na poszczególne składniki odżywcze. Zdrowe środowisko dobrych bakterii e jelicie grubym generuje wytworzenie witamin z grupy B i K.


Co jest lepsze - kefir czy jogurt naturalny?

reklama
Kefir tak samo, jak jogurt naturalny jest produkowany w procesie fermentacji mleka z użyciem dobrych bakterii. Różnica między tymi dwoma produktami leży w gruncie rzeczy w rodzaju zastosowanych bakterii, użytych podczas procesu fermentacji. Niektórzy twierdzą, że kefir jest produktem lepszym, ponieważ typ bakterii wykorzystanych do jego produkcji są lepiej tolerowane w naszym przewodzie pokarmowym niż te znajdujące się w jogurcie naturalnym. Większość bakterii znajdujących się w jogurcie po prostu przechodzi przez nasz organizm w procesie trawienia w ciągu jednego do dwóch dni. Bakterie znajdujące się w kefirze natomiast wypełniają cały nasz układ trawienny, dzięki czemu przez dłuższy czas pracują za nas.

Jak czerpać i cieszyć się z korzyści kefiru?


Kefir jest niezwykle łatwym do wdrożenia produktem do diety. Kefir jako produkt mleczny jest rzadszy od jogurtu. Jego konsystencja jest bardziej lekka, przez co wielu producentów oferuje go w wersji pitnej, wzbogaconej o przeróżne smaki i gotowej do wypicia w drodze (take away). Jest to pewnego rodzaju forma owocowo-mlecznego smoothie. Kefir w naturalnej formie możesz oczywiście samodzielnie zmiksować z ulubionymi owocami i na przykład zalać nim płatki. Świetnie nadaje się jako zamiennik mleka. Możesz wykorzystać go także jako baza do sosu do sałatki. Jego zastosowań jest mnóstwo.

Mam nadzieję, że wdrożysz kefir do swojego planu żywienia i będziesz czerpać jak najwięcej z jego niezwykłych dla naszego trawienia korzyści. A może jest on już Twoim nieodłącznym elementem diety?


Kefir kontra jogurt - które lepsze? Reviewed by Motywacja Non Stop on 18:28 Rating: 5

3 komentarze:

  1. Gdyby nie dopiska w nawiasie nigdy nie domyśliłabym się o co chodzi z piciem kefiru w drodze...take away brzmi bardziej swojsko...dziwię się, że nie zamieścili Państwo obok słowniczka z trudniejszymi polskimi wyrazami przetłumaczonymi na angielski...tak to się człowiek musi męczyć czytając po polsku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanowna Pani, nie wiem czy Pani zauważyła, ale mamy XXI wiek. Zapożyczenia z języka angielskiego w normalnym Polskim tekście to żadna nowość. Polska to kraj europejski i chyba warto znać takie podstawowe wyrażenia jak take away :D

      Usuń
    2. Tu nie chodziło o korzystanie z zapożyczeń ale o sposób w jaki to zostało zrobione...może lepiej przedstawię to na przykładzie:
      "Wstałam rano (morning), wzięłam prysznic (shower), wysuszyłam włosy (blowdry) i zrobiłam makijaż (make-up). Zjadłam śniadanie (breakfast) i pobiegłam do pracy (work)..."
      Dodanie w nawiasie angielskiego odpowiednika wyrażenia dopiero co użytego jest trochę bez sensu i nie za bardzo wiem czemu ma służyć. Nadużywanie zapożyczeń (zwłaszcza w przypadkach gdy polskie wyrażenia bez problemu oddają znaczenie, o które nam chodzi) jest objawem zakompleksienia lub braku umiejętności dziennikarskich...

      Usuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.