Wygraj 7-dniowy indywidualny jadłospis - konkurs na blogu

Kochani mamy dla Was bardzo dużą niespodziankę. Nie wiem czy wiecie, ale jesteśmy z Wami już ponad rok. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was konkurs wspólnie z EatFit24.pl. Mamy nadzieje, że nasza wspólna propozycja pomoże Wam w osiągnięciu pięknej i wymarzonej sylwetki – już na wakacje 2015. Przy tej okazji chcemy Wam ogromnie podziękować za wspólną motywację – prywatne wiadomości, komentarze, emaile. Dzięki Wam My też mamy siłę i ogromne chęci do dalszej pracy. Dziękujemy każdej i każdemu z Wam z osobna. Ps. Mamy przewspaniałych czytelników.
reklama
Jeżeli chodzi o konkurs główną nagrodą jest 7-dniowy indywidualnie opracowany jadłospis przez dietetyka z firmy Profesjonalny Catering Dietetyczny EatFit24.pl. Więcej szczegółów o naszym sponsorze konkursu znajdziecie na ich stronie => Kliknij TU




Aby wziąć udział w konkursie wystarczy:

Napisz komentarz na blogu odpowiadając na pytanie:

"Co Cię motywuje do zmiany stylu życia?" + napisz Twoje Imię/nick oraz wiek

Bardzo liczymy na Waszą kreatywność :) Z pośród wszystkich zgłoszeń wybierzemy jedną osobę, która otrzyma indywidualny jadłospis na 7 dni. 


Konkurs trwa od 24.02-04.03.2015 do godziny 21:00

Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi najpóźniej do 08.03.2015 – pod tym postem

UWAGA!

Konkurs w żaden sposób nie jest sponsorowany, popierany czy przeprowadzany przez Facebook ani firmę z nim związaną. Aby wziąć udział w konkursie trzeba mieć ukończone 18 lat lub mieć zgodę rodziców przy odbiorze nagrody. Osoba, której odpowiedź zostanie nagrodzona ma 2 dni na wysłanie maila na motywacjanonstop@gmail.com lub wiadomości na facebook’a. Jeżeli dana osoba się w tym czasie nie zgłosi, zostanie jeszcze raz wyłoniony zwycięzca.

Zapraszamy do udziału w konkursie i życzymy powodzenia!
Ps. Zachęcamy do zaangażowania znajomych do udziału w konkursie.
Niech oni również zarażą się pasją byciem fit i prowadzenia zdrowego stylu życia


Wyniki konkursu
Na samym początku chcemy Wam bardzo podziękować za tak aktywny udział w konkursie. Dziękujemy za tak wiele komentarzy i Waszych historii. Decyzja była dla nas i eatfit24.pl bardzo trudna. Wszystkie historie były bardzo ciekawe i insprujące. Niestety zwycięzca mógł być tylko jeden. 
Zwycięzcą zostaje: 

Gosia lat 33

Witam,
Do rozpoczecia cwiczen oraz zmiany nawykow zywieniowych zmotywowalo mnie zle samopoczucie z powodu niezadowolenia z mojego wygladu, ciagle zmeczenie oraz brak ochoty na robienie czegokolwiek. Wisienka na torcie byl komentarz : ‘O, Gosia dobrze wygladasz, widac, ze Ci sie powodzi.’’
Zawsze bylam dosc wysportowana, bardzo aktywna, lubilam sport I dbanie o o swoje cialo. Jednak wraz z wiekiem, przybywajacymi obowiazkami oraz brakiem czasu (I czesto rowniez brakiem checi) zaczelam coraz mniej sie ruszalam I zaczelam przybierac na wadze. Zanim sie zorientowalam przytylam ok 15kg. Nagle z rozmiaru XS- S zrobil sie M-L!!! Ze zgroza kupowalam coraz to wiekszy rozmiar spodni I zakupy (jak nigdy) zamiast przyjemnoscia stawaly sie niemilym obowiazkiem. 
Po ‘otwierajacym oczy’ komentarzu znajomej stwierdzilam, ze to tyle , wiecej nie mam zamiaru zwlekac, zabieram sie do pracy. Bylam bardzo zdetermonowana I zdecydowana na zmiane. Wtedy tez dowiedzialam sie o istnieniu domowych zestawowo cwiczen P90X. Cwiczylam 6 razy w tygodniu po gidzinie, drastycznie ograniczylam slodycze, zaczelam jesc mniej, ale zdrowo. Ze wsparciem mojego partnera, trwalam w takiej rutynie przez ponad 3 miesiace i zrzucilam nadprogramowe kilogramy! Co wiecej, w wir ‘zdrowego odzywiania’ wkrecilam mojego partnera I on rowniez stracil kilka centymentrow w pasie. 
Bylam z siebie bardzo dumna, poniewaz niewidziane dlugo kolezanki zauwazaly roznice I pytaly jak udalo mi sie poprawic figure w tak krotkim czasie. Stare spodnie zaczely znow na mnie pasowac, co wiecej, byly luzne a ja szczesliwa! Na zdjeciach z wakacji zaprezentowalam plaski brzuch I zarysowane miesnie tu I owdzie. 
Nie powroce juz do starych przyzwyczajen , gdyz moja proznosc mi na to nie pozwala  Zamiast komentarzy ‘ dobrze Ci sie powodzi’, wole ‘dobrze wygladasz’. Mam wiecej energii, wraz z moim partnerem bierzemy udzial w wyscigach rowerowych dla amatorow na 25 oraz 50 mil oraz w biegach z przeszkodami w blocie. Lubimy byc aktywni I odpoczywac uprawiajac sport. 
Byloby milo wygrac indywidualny jadlospis skonstruowany wylacznie na moje potrzeby, moze udaloby mi sie wypracowac tak bardzo oczekiwany 6-cio pack! Wiem, ze teraz zawsze bedzie mi za malo, chce wiecej, lepiej I mocniej, daze do perfekcji I potrzebuje profesjonalnej pomocy ;)
Gocha, lat 33

Gosia Gratulujemy i prosimy Cię o kontakt.
reklama
Wygraj 7-dniowy indywidualny jadłospis - konkurs na blogu Reviewed by Motywacja Non Stop on 12:23 Rating: 5

42 komentarze:

  1. Do zmiany stylu życia zmotywowało mnie rozpoczęcie pracy siedzącej, co jednocześnie spowodowało iż nagle przytyłam 5kg. Może to niewiele, ale biorąc pod uwagę, że raczej nigdy nie byłam osobą, która miała trudności z utrzymaniem wagi, a wręcz przeciwnie ciężko mi było jakiekolwiek kilogramy przybrać, to tendencja nagłego tycia zaczęła być dla mnie niepokojąca. Niestety moja figura też przestała być zadowalająca więc całkowita zmiana trybu życia okazała się być dla mnie jedynym ratunkiem.
    Sylwia 25lat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co Cię motywuje do zmiany stylu życia?
    Zmiana stylu życia to wyzwanie nie na jeden moment, ale na całe życie; walka, którą podejmujemy często jest pełna pokus, porażek, ale mimo tych wszystkich negatywnych elementów warto się tego podjąć.
    Decydującym czynnikiem motywującym mnie do zmiany stylu życia na zdrowy była przede wszystkim potrzeba samoakceptacji. Od kilku lat zmagałam się z poczuciem braku satysfakcji z własnego wyglądu, a było to spowodowane przede wszystkim złą dietą i brakiem aktywności fizycznej (mimo młodego wieku - mam 22 lata).
    W moim życiu wydarzyło się bardzo wiele na przestrzeni kilku lat, do tego byłam narażona na stres, który dodatkowo potęgował całe nieszczęście.
    W grudniu zeszłego roku podjęłam pierwszy krok walki o siebie -odstawiłam antykoncepcję hormonalną, która niejako przyczyniła się do tego jak teraz wyglądam, dało mi to niesamowitego kopa do działania, poczułam, że w końcu mogę zawalczyć o swoje szczęście ze świadomością, że nie będzie to walka na marne.
    I tak też walczę od stycznia 2015 roku z moimi słabościami, dużo wsparcia mam w swoim partnerze, za co jestem wdzięczna.
    Na szczęście mam w sobie ducha walki, samozaparcie i spore ambicje, które małymi kroczkami doprowadzą mnie do mojego celu. Chciałabym czuć się swobodnie w swoim ciele i bez skrępowania paradować latem w bikini po plaży. :) Chciałabym ubrać moją ulubioną sukienkę sprzed kuracji hormonalnej, w którą niestety już się nie mieszczę. Chciałabym , żeby zdrowy styl życia zagościł u mnie na zawsze, nie tylko na czas metamorfozy do lata. Chciałabym być sobą.

    Ewa, 22 lata

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiecie jak u mnie było gdy zaczęłam nowa prace byłam szczupła 70 kg przy 180 cm wzrostu. Pracuje średnio dwa dni po 12h od 9 do 21 nie mam możliwości wyjścia oprócz do toalety. To jest pasaż marketu wiec nie możliwości ekstra się odżywiać jedynie to sweet czekoladki i dania 5 min. I tak od roku moja waga to 82 kg. Ale oczywiście póki ci nikt nie mówi jak ty wyglądasz to nic. Tym nie robisz. Pewnego dnia obsługując klientke w moich ulubionych spodniach ala skóra schylilam się i tylko poczułam traaach jak się dre. Masakra i tak z długich spodni mam krótkie ale za to taki kop motywacyjny ze hooo i pomału zaczynam się wciskać w swoje stare spodnie bo tak to ciągle leginsy bo szeroki i nie grozi nagłym roztarganiem. A i też widzę jaki mój mąż Chodzi za mną i tu zerknie ze pupa inna i bardziej pierś wypchnieta. I to jest motywacja ktoś zwraca na to co robimy i podziwia nasza wytrwałość. Ale sama dobrze się czuje taka upocona po treningach. Mam klienta który jest trenerem i za każdym razem pyta czy dalej Ćwiczę bo nie wierzy ze można mieć motywację do ćwiczeń w domu. A właśnie ze Można. Przychodzę do domu średnio o 22 wypijam zielona herbatę i idę cwiczyc. Szybka kompiel i spać... nie zasne gdybym nie zrobiła ćwiczeń. A największą motywacją są dzieci . Jestem mama 6 letniej Julki która wymaga od emnie dużej aktywności podczas roweru , rolek , hulajnogi . Niekończący się ruch .... i nie ma mowy tutaj na obijanie się ,,,,, ciągle było zaraz albo spacer tylko z tatą bo mama nie dawała rady . teraz nawet sama przychodzi i pyta czy może ze mną poćwiczyć .... dwie artystki heheh . :) DAMY RADĘ !!!
    Aneta Ignasiak lat 28 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulina Szeszko24 lutego 2015 16:22

    Hej tu Paulina 31lat mnie do działania zmotywowało pytanie koleżanki : "Jesteś w ciąży?",a ja byłam tylko po bardzo obfitej kolacji :( Mój brzuch był ogromny!!! Walczę już prawie dwa miesiące i widzę już efekty :)
    Naciśnij Esc, aby anulować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Co mnie zmotywowało do zmiany stylu życia? Przede wszystkim mój małżonek i ja sama. Miałam dość narzekania sama na siebie i razem z mężem zaczeliśmy się odchudzać rok temu. Efekty są , ale zawsze są jakieś niedociągnięcia które chciało by się poprawić. W każdym bądź razie po roku mogę jedynie się pochwalić że ja schudłam 17 kg a małżonek 30 kg. Agnieszka 31 lat

    OdpowiedzUsuń
  6. Co mnie zmotywowało do zmian ? stare zdjęcia , teraz jestem po ciąży córeczka ma 2 latka i muszę się wsiąść za siebie :) Ćwiczę tak porządnie półtora miesiąca :) Wcześniej ćwiczyłam nie regularnie i nic nie dawało :( Teraz się nie poddam będę walczyć o wymarzoną sylwetkę :)
    Justyna lat 20

    OdpowiedzUsuń
  7. Co mnie najbardziej zmotywowało do zmiany stylu życia? Chyba stare zdjecia gdzie nie moglam narzekać na cellulit, fałdki na brzuchu czy sflaczałe ciało..Kolejną motywacją byli znajomi, którzy chudli po 20 kilogramów, a ja nie mogę zrzucić tych 7-8 kg! Moja aktywność fizyczna zakończyła się na studiach. Imprezy, fast foody, alkohol i nauka po nocach. Tym wszystkim doprowadzilam się do stanu w ktorym nie moglam na siebie patrzeć, wiecznie tylko narzekanie że przestałam sie mieścić w najlepsze sukienki, spodnie a wystające boczki jeszcze bardziej dolowaly, z rozmiaru 34 / 36..rozmiar 38 na dziewczynę o wzroście 160 cm przestał wyglądac dobrze. Na dobrą sprawę, ktoś moze powiedzieć co to jest 7 kg? od maja do sierpnia przy intensywnych trenignach cardio zrzuciłam 5kg oczywiscie podjełam sie też diety, jednak znowu zaczal sie rok akademicki i moje 5 kg znowu przybylo. Indywidualny jadlospis pomoglby mi nie wracać już do starej wagi i nie byłoby efektu jojo po pol rocznej pracy. Postanowilam sobie że od lutego walcze o lato 2015 i tak się stało, po dwu tygodniowej chorobie zaczelam wyzwanie, mam nadzieje ze beda pojawiac sie kolejne z rownie wspanialymi treningami i tym razem sie nie poddam :)
    Ola ,21

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej motywują mnie zdjęcia osób które osiągnęły już swój cel albo po prostu widać efekty ich ciężkiej pracy .Dzięki tym zdjęciom mam ochotę wstać i od razu zacząć ćwiczyć chociaż robiłam to pół godziny temu.Można nazwać to zazdrością ale pozytywną bo mówię sobie też chcę tak wyglądać.Bardzo motywuje mnie ta strona i osoby , które poddają się wyzwaniom czuje, że nie jestem sama w tych ćwiczeniach . Można powiedzieć, że same ćwiczenia motywują . Czuję się (mimo, że po 1 treningu od razu efektów nie widać) lepszą osobą . Nie tą samą co miesiąc wcześniej siedziała na kanapie i jadła chipsy ale dążącą do celu . Wyzwania ze strony bardzo pomagają ponieważ nie mieszam byle jakich ćwiczeń , pierwszych lepszych z youtube nie dających żadnych efektów .Motywuje mnie niewiara innych osób.Im mniej we mnie wierzą tym bardziej chce im udowodnić, że dam radę, że się nie poddam .Moją sypialnie wypełniają zdjęcia metamorfoz i motywacji z waszej strony dzięki czemu wiem do czego dążę .Dzięki Wam daję z siebie wszystko .

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna sylwetka. Wygląd zewnętrzny jest ważnym efektem :) ale dla mnie to przede wszystkim dowód na to, że to co sobie zaplanowałam jest możliwe, że codzienna walka z samą sobą, swoimi słabościami, niedoskonałościami ma sens. Pomaga spojrzeć na siebie z lepszej perspektywy, uwierzyć w siebie= polubić siebie :) Pozytywne myślenie o sobie daje kopa i motywuje do dalszych wyzwań.
    Magda, 29.

    OdpowiedzUsuń
  10. Co mnie motywuje ? Fakt, że przez całe swoje nastoletnie życie byłam "kluseczką" :D Pora to zmienić i zawalczyć o nową mnie :) Daria, 28 lat

    OdpowiedzUsuń
  11. Wy mnie motywujecie!;) A tak poza tym to fakt ze mam 3letnia corke a nadal nosze rozmiar wiekszy niz sprzed ciazy. i wiecie co? mam dosyc! chce ladnie wygaladc podczas tych wakacji, chce lepiej sie czuc w swoim ciele, chce sie sobie podobac, chce, chce, chce!!! I to nie jest noworoczne postanowienie (chciaz na poczatku tak sobie mowilam), to jest lekarstwo, ktore podniesie mnie psychicznie. Tak wiec od poczatku stycznia chodze 2xtyg na fitness - interwały i 1xtyg na fitnes - płaski brzuch. Ponadto zmienilam swoja diete oraz cwicze z wami! Musze osiagnac swoj cel! po prostu musze! Zaczynalam tyle razy, ale teraz jest inaczej. Bo teraz mam WAS! I wczesniej wazylam sie i mierzylam za kazdym razem gdy zaczynalam. a teraz nic, zadnej wagi ani wymiarow. Po prostu widze zmiany na swoim ciele i to mi wystarcza :D

    OdpowiedzUsuń
  12. co mnie najbardziej zmotywowało? zmotywowało mnie codzienne patrzenie w lustro,kazde wyjscie na basen gdzie krępowałam sie załozyc bikini, choc jestem szczupła mam 176 wzrostu i waze 60 mam strasznie odstajacy brzuch od złych nawyków żywieniowych. nie jadłam sniadan , posilki zastepowalam słodyczami pilam cole litrami przez caly dzien jadlam malo a wieczorem moja ala kolacja byla bardzo obfita.postanowilam wkońcu wziasc sie za siebie by w te lato nie wstydzic sie swego ciała z duma załozyc stroj kapielowy czuć sie pewnie pozbyc sie najwiekszego kompleksu. pomimo ze mialam wiele prób , ta strona zmotywowała mnie do regularnych cwiczen do wprowadzenia zmian w moich nawykach zywieniowych , . teraz jem regularne zdrowe posiłki ćwicze codziennie. dzieki wam wiem ze musze wiem ze warto :) Paula 20 lat

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej motywuje mnie to że mam już 30+ a niestety w tym wieku już ciężko jest z utrzymaniem dobrej wagi ; ( dlatego myślę że zmiana stylu życia wyjdzie mi na dobre ;) Z samego patrzenia na zmiany innych nic nie zdziałam (chociaż troszeczkę motywuje) trzeba wziąć się w garść ;) i zmienić nawyki na lepsze ;)Dla lepszego Ja na dziś i na jutro ;)))Na lepsze życie ;))) Ania Ania 35

    OdpowiedzUsuń
  14. Co mnie motywuje? Walka z samą sobą i przyszłość! Jakie to piękne przezwyciężyć własne słabości, własne "nie chce mi się", "nie dam rady". Wytrzymałam tyle to dlaczego nie mogę dalej! Inni dali radę to dlaczego ja nie mogę! Piękne ciało to nagroda za włożony trud i pracę, która oprócz teraźniejszych pozytywnych skutków posiada i przyszłe... Chcę korzystać pełną piersią z życia aż do siwych włosów i jeszcze dalej. Nie chcę,aby ograniczała mnie moja kiepska sprawność ruchowa! Chcę być sprawną osobą i wsparciem dla najbliższych...być przy nich jak najdłużej. Dobrze się czuć we własnej skórze i być dumną z czegoś co kiedyś było niemożliwe! Wyrzeźbić piękną świątynię dla mej duszy...
    Agata, 24

    OdpowiedzUsuń
  15. Dagmara 23 lata
    Co mnie zmotywowało? Odkąd wprowadziłam się do nowego mieszkania 1,5 roku temu gdzie mam KFC pod blokiem, zaglądałam tam średnio...codziennie:P Do tego częste wypady na piwo-a jak wiadomo, piwo tuczy :P W końcu stwierdziłam, że mam dość "trzymania" brzucha na kolanach.. i choć nie było tak dramatycznie, to był to przełom. Zawsze byłam typem osoby lubiącej sport i ruch. Niegdyś biegi przełajowe i koszykówka, które musiałam porzucić, gdyż kolana nie dawały rady:( Wystarczyło tylko przypomnieć sobie ile radości daje wysiłek fizyczny i ruszyć tyłek. Czas odtłuścić i wzmocnić dawne mięśnie. Zaczęłam po świętach i tak z kryzysami po drodze, ale się trzymam. To już chyba nie tyle dieta, co nowa Ja :D mam nadzieję, że uda się w tym utrzymać.. i motywacji nie zbraknie. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam mam na imię Magda mam 35 lat, jestem mamą czwórki dzieci. Co mnie motywuje moje kochane dzieciaczki, muszę być zwinna jak sarenka , by dotrzymać im kroku. Sport zawsze był ważny w moim życiu tak samo jak zdrowe odżywianie , ale jak wiadomo z wiekiem zmienia się nasze ciało jak również przebyte ciąże też dają o sobie znać ;) Mimo wszystko nie poddaję się i walczę o lepszą wersję siebie , tylko ,że ostatnio mam wrażenie , że stanęłam w miejscu nie wizę żadnych postępów , dlateg chciałabym by odpowiednia osoba pomogła mi dopasować odpowiednią dietę, bo myślę ,że tu leży problem . Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Co mnie zmotywowało do zmiany? zblizajace sie lato!! wakacje!! noi oczywiscie idealne ciałko w bikini!!
    dosyc zakrywania,krepowania,w koncu ja tez mogę miec perfekcyjne ciało! niestety same cwieczenia nie wystarcza, potrzebna jest tez dobrana dieta, czego nie potrafie sama dokonac, przyda sie mała pomoc ;) Mam nadzieje ze w koncu sie uda byc w 100% szczesliwa :D pozdrawiam goraco ! :) Monika Cz.

    OdpowiedzUsuń
  18. Do zmiany stylu życia zmotywowała mnie moja była miłość. Dbał mocno o dietę, ćwiczył, ze względu na nadwagę. Podziwiałam go za to cholernie i trzymałam kciuki. Nauczył mnie wielu zdrowych nawyków, które utrzymuję do dzisiaj. Pomimo tego, że nie jesteśmy już razem jestem świadoma co powinnam jeść, w jaki sposób przygotowywać posiłki, by dostarczały mi energii i zdrowia :) a jeśli chodzi o moje ukochane słodycze, to zastępuję je własnoręcznie pieczonymi ciasteczkami owsianymi lub bułeczkami na mące żytniej, a wszystko bez dodatku cukru :) Justyna 24 l.

    OdpowiedzUsuń
  19. Co mnie zmotywowało hm? Zawsze byłam szczupła, nie którzy znajomi mówili, że nawet za bardzo, jednak to sie zmieniło gdy w krótkim czasie przybrałam 8 kg, niby noe wiele jak byłam takim chudzielcem, ale ja zauważyłam ogromną różnicę, z rozmiaru S do XL, nie wiele z tym robiłam, mój facet twierdził że kocha mnie taka jaka jestem. Gdy zaszłam w ciążę utyłam jeszcze 15 kg, fakt waga szybko wróciła do stanu z przed ale moje ciało a w szczególności brzuch zostawiał wiele do życzenia, zaczęłam ćwiczyć w miarę wolnego czasu, sama z dzieckiem to różnie bywało ale po roku widziałam nie wielką różnicę, bo co z tego ze trenuję jak jem co popadnie, zaparłam się i teraz staram się jeść inaczej i dużo więcej ćwiczę, staram się dużo ruszać, zdarzają się potknięcia ale wiem że uda mi się i znowu będę szczupłą i wysportowana, z większą pewnością siebie ��

    OdpowiedzUsuń
  20. Zapomniałam dodać że mam 26 lat 😉

    OdpowiedzUsuń
  21. Joanna Sokołowska27 lutego 2015 11:00

    Witam

    Mnie do zmiany stylu życia motywuje moja choroba, bo dzięki zdrowemu odżywianiu czuje się i wyglądam dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kasia- Tureczek 9427 lutego 2015 17:06

    Co motywuje mnie do zmiany stylu życia? Ciągłe komentarze, które padają w stronę mojej osoby. Z powodu nadwagi... NIE! Z powodu bycia szczupłą, zbyt szczupłą. Mam 21 lat, od kiedy pamiętam jestem bardzo szczupła i przy tym wysoka co jeszcze bardziej podkreśla moją ,,chudość". Nie mam problemów z apetytem, nie stronie od jedzenia, wręcz przeciwnie lubię dobrze zjeść nie stronie od słodyczy ( ponieważ je kocham). Domownicy znają mój styl i tryb życia dlatego nie zwracają uwagi na moją figurę ponieważ widzą, że prawidłowo się odżywiam, tłumaczą to szybką i bardzo dobrą przemianą materii. Ale bardzo bolą słowa innych często bardzo bliskich mi osób w stylu ,,wyglądasz jak wieszak" ,, nie jesteś anorektyczką?" ,, Nie wiemy jak Twój chłopak może się do Ciebie przytulać. Nie boi się, że się potnie na tych kościach?". Mimo, że mój chłopak i rodzice, mówią żebym nie przejmowała się tymi słowami, one i tak za każdym razem bolą tak samo. Przez te wszystkie komentarze mam mały kompleks, bardzo lubię się opalać, ale często wstydzę się przy ludziach rozebrać do bikini ponieważ wstydzę się moich wystających kości, nogi mam zgrabne, ale wystają mi kości miednicy jak się położę i żebra. Staram się odżywiać zdrowo, ćwiczę w domu i na siłowni, ale jednak bardzo przydatna była by pomoc osoby, która zna się na ditach. Myślę, że specjalnie ułożony jadłospis pomógł bym mi przybrać parę kilogramów i wyrzeźbić swoje wymarzone i wyśnione ciało. Wielką motywacją w dążeniu do tego celu jest Wasza strona. Patrząc na zdjęcia tych wspaniale zbudowanych ciał i ja chce dążyć do perfekcji.

    OdpowiedzUsuń
  23. Motywuje mnie lepsze samopoczucie, które uzyskuję z wprowadzania w życie zdrowej diety i zdrowego stylu życia, w oparciu o wskazówki ze strony motywacjanonstop.pl !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pod koniec jednego z tych dni, które (dosłownie) od rana do nocy przeleżałam z komputerem na kolanach w łóżku natknęłam się na Wasz fanpage na fejsie. Niby nic, ot przejrzałam zdjęcia wygimnastykowanych, uśmiechniętych, ślicznych i wyglądających na zdrowe i szczęśliwe osób, poczym zamknęłam stronę i poszłam spać w tej samej pozycji, w jakiej przeleżałam cały dzień z przerwami na jedzenie, które też jadłam w łóżku. I wtedy dopadły mnie przemyślenia: Ja też mogę taka być? Hallo, mam 21 lat i przeleżę życie w łóżku? Spędzę młodość na leżeniu w łózku? Znów w wakacje będę się wstydziła rozebrać na plaży i będę wiecznie smutna, rozdrażniona, pesymistyczna i zamknięta? Cóż, chyba pozazdrościłam dziewczynom, którym się udało. Ja też chciałam być uśmiechnięta i zadowolona z życia. Zaczęłam prawie 4 miesiące temu. I już czuję się nowym człowiekiem. Lepszym :)
    Tina, (prawie) 22l :)
    przy okazji zapraszam do siebie, na moim blogu widać pierwsze efekty:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja największą motywacją jest mój 16-miesięczny synek Dorian! Chce być dla niego przykładem i pokazać mu, że sport i dobre odżywianie to podstawa.
    Jak również pragnę być motywacją dla innych. Pokazać wszystkim, że można dbać o siebie mając małe dziecko . Bo przecież zawsze znajdzie się czas, jeśli bardzo chce się zmienić swoje życie. Ja się nie daje i działam ! Pozdrawiam D. :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Co mnie motywuje do zmiany stylu życia? Jest wiele elementów.
    Zaczynając od najbanalniejszych, jak ten, że chcę schudnąć, żeby bardziej podobać się sobie i otoczeniu, bo przecież szczupli mają w życiu łatwiej,
    przez trochę głębsze, jak ten, że kiedy zdrowo się odżywiam i uprawiam sport mam dużo więcej energii, uśmiechu i sił na starcie z niekoniecznie kolorową rzeczywistością,
    aż po ostateczny motywator: martwię się, cholera, o swoje zdrowie.

    Asko, 24.

    OdpowiedzUsuń
  27. Co mnie motywuje do zmiany trybu życia?
    Mam 17 lat i nigdy nie miałam problemów z nadwagą. Jadłam ile wlezie, najwięcej oczywiście chipsów, pizzy i cukierków. Jednak zauważyłam że w momencie kiedy zaczęłam stawać się kobietą, zaczęłam dostawać kształtów ale również przybierać na wadze i stawać się coraz większa..:)
    Od dwóch tygodni chodzę na siłownie, jednak strasznie ciężko przejść mi na diete. Uwielbiam fast foody i nie wyobrażam sobie bez nich życia..
    Siedząc na facebooku i przegladając zdjęcia kobiet które są naprawdę świetnie umięśnione i prowadzą zdrowy tryb życia zaczęło mnie to interesować. Chciałabym zmienić coś w swoim życiu, pokazać innym że potrafię i że tylko ciężki wysiłek prowadzi do celu.
    Jednak największą motywacją jest moja mama która pomimo swojej nieuleczalnej choroby biega i odżywia się zdrowo. Jeździ na półmaratony, dba o siebie a dzięki temu że nie siedzi na dupie przed telewizorem, jest szczęśliwa i nie myśli o swojej chorobie!
    Dzięki niej wiem że można pogodzić wszystko, dom, prace/szkołe, obowiązki i sport dlatego mam nadzieje że się nie poddam i w wakacje będę mogła biegać z mamą maratony:)
    Magdalena, prawie 18 lat:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Co mnie motywuje? Zabrzmi to dziwnie,ale brak mi motywacji i wytrwałości. Aby podjąć jakiekolwiek radykalne decyzje, potrzebuję silnego bodźca. Mam ogromne chęci,ale równie szybko się poddaje. Marzę o wymarzonej sylwetce, chce zaakceptować sama siebie i chce być akceptowana przez innych. To jest moja odpowiedź na pytanie! Wiem,że gdybym dostała szansę,jaką jest wygrana w konkursie, zacznę walczyć o spełnienie swoich marzeń a efektów metamorfozy będziecie zazdrościc jeszcze bardziej,niż zwycięstwa w tym konkursie :) annaXX92/22 lat

    OdpowiedzUsuń
  29. Mam 26 lat i pomyśleć, że powinnam teraz cieszyć się swoim życiem, lecz ciągle walczę z nawykami swojej przeszłości, które w pewnym stopniu powracają. Nawał obowiązków, studia i siedząca praca spowodowały u mnie duże problemy z kontrolą własnego ciała, do którego nigdy wcześniej nie przywiązywałam większej wagi. Dopiero po dłuższym czasie zrozumiałam w jak bardzo jestem opłakanym stanie fizycznym i psychicznym i w jaki sposób otyłość wpływa na jakość mojego życia.. Pierwszym i w sumie najważniejszym dla mnie motywatorem do zmiany stylu życia jest poprawa swojego stanu zdrowia, ponieważ mając I stopień otyłości miałam ogromne problemy z wykonywaniem podstawowych czynności, które niestety utrudniały mi prawidłowe funkcjonowanie. Zwykłe wejście po schodach, czy też zawiązanie sznurowadeł było dla mnie nie lada wyzwaniem. Nie wspominając o krótkich spacerach, po których czułam się strasznie zmęczona. Ponadto akceptacja samej siebie pod kątem atrakcyjności, spowodowała, że zaczęłam swoją przygodę z dietą i zwiększoną aktywnością fizyczną. Problemy w doborze jakiegokolwiek ubioru spowodowały, że nie podobam się sama sobie. Nabranie pewności siebie jest jednym z celów, które chciałabym uzyskać. Dzięki temu mogą bardziej rozwinąć się moje możliwości zawodowe, które niestety są w dużym stopniu ograniczone. Motywuje mnie również chęć akceptacji przez społeczeństwo, które niestety w bardzo dużym stopniu okazuje niechęć do ludzi z dużą masą ciała. Ważne jest również odciążenie najbliższych, którzy martwią się o moje zdrowie..

    OdpowiedzUsuń
  30. Co mnie zmotywowalo? Przede wszystkim ogromna chec bycia zdrowym czlowiekiem. W pelni sprawnym ruchowo do ostatnich dni zycia. Zdrowa dieta i cwiczenia silowe to moja ogromna pasja. Choc przyznam szczerze ze z dieta mam drobne problemy poniewaz pokus jest wiele :) Do zdrowego stylu zycia jak i cwiczen silowych zmotywowal mnie mezczyzna ale rownoez moja mama, ktorej niestety juz ze mna nie ma. Majac 16 lat patrzylam jak wyniszcza ja choroba. Z dnia na dzien stawala sie slabsza. Znikala w oczach. Ale bylo juz za pozno. Nie moglam jej pomoc chociaz bardzo chcialam... Wtedy pomyslalam ze nigdy nie dopuszcze do tego zeby osierocic moje dzieci gdy te beda tak mlode jak ja gdy zostalam sama. Wiem ze zdrowa dieta. Zdrowe produkty a takze praca nad samym soba przede wszystkim pod wzgedem kondycji i wygladu to droga do sukcesu. Jedzac madrze i zdrowo mozna zahamowac rozwoj pewnych chorob. Dlatego zaczelam interesowac sie silownia i zdrowym jedzonkiem. Duzo czytam na ten temat ale wimlem, ze jest ktos duzo madrzejszy w tej dziedzinie niz ja. Kocham byc fit! Kobieta na silowni dzwigajaca ciezary jest naprawde sexi! A nasze cialo jest odzwierciedleniem naszego stylu zycia :D zachecam bo naprawde warto! Nie tyle co dla wygladu bo akceptacja siebie to 99% lepszego samopoczucia ale dla bycia zdrowym :D

    Betsi Betsi, lat 23

    OdpowiedzUsuń
  31. Do zmiany motywuje mnie przede wszystkim moje własne zdrowie ale i chęć pokonania własnych słabości, akceptacja otoczenia. Odkąd pamiętam byłam pulchnym dzieckiem, zawsze czułam się porównywana do moich kuzynek które są szczupłe pomimo braku większego zaangażowania z ich strony o szczupłą sylwetkę, ja zawsze byłam tą najgrubszą. Każdy mój nieuważny ruch przyprawiał mnie o kolejne kilogramy. Zaczęłam chorować , ciężko było złapać mi powietrze, czułam się nie atrakcyjna, miałam niską samoocenę to wszystko zaczęło prowadzić do depresji. Uświadomiłam sobie jak na moje samopoczucie wpłynęła otyłość i podjęłam pewne kroki. Z moimi przypadłościami prawdopodobnie spowodowanymi otyłością i samą otyłością zaczęłam walczyć stosując zdrowe, racjonalne odżywianie i ćwicząc. Schudłam już ok 10 kg i nie zamierzam na tym poprzestać, moje samopoczucie niewyobrażalnie wzrosło tak samo jak samoocena. Zdrowe odżywianie i ćwiczenia to wybór na całe życie a nie zachcianka trwająca kilka miesięcy. Jednak moja waga stanęła w miejscu, miałam 1,5 miesięczny przestój nie zależny ode mnie w którym przybrałam 3kg. Wraz z dodatkowymi kilogramami zaczynają do mnie powoli wracać obawy z przeszłości. Teraz aby móc dalej dążyć do postawionego przeze mnie celu i całkowitej samoakceptacji potrzebuję nowej diety która ruszy moją wagę z miejsca i pomoże mi pokonać pozostałe zbędne kilogramy, bo jak wiadomo prawidłowa dieta to klucz do sukcesu ;) Magdalena, 21lat

    OdpowiedzUsuń
  32. Moja motywacją do zmiany jest radość jaka czerpię każdego dnia siadając po treningu. Lepsze samopoczucie które dodaje mi siły do dalszego działania. Na zmiany i osiągnięcie celu nigdy nie jest za późno,wystarczy uwierzyć w siebie :) oczywiście jak każdy ulegam pokusom ale staram się zachować umiar. Mam 30 lat i w ciągu roku udało mi się zrzucić 10 kg. Ania

    OdpowiedzUsuń
  33. Moim punktem startu było zerwanie z chłopakiem. Zawsze miał jakieś uwagi do mojego wyglądu, więc postanowiłam, że mu pokaże, co stracił. ON stracił mnie, a ja 16 kg:) Teraz ćwiczę dla siebie, nie chcę niczego nikomu udowadniać,Tylko sobie, że naprawdę potrafię, Stawiam sobie cele i do nich konsekwentnie dążę, a widocznie efekty dają mega motywację! Kasia27

    OdpowiedzUsuń
  34. Witam,
    Do rozpoczecia cwiczen oraz zmiany nawykow zywieniowych zmotywowalo mnie zle samopoczucie z powodu niezadowolenia z mojego wygladu, ciagle zmeczenie oraz brak ochoty na robienie czegokolwiek. Wisienka na torcie byl komentarz : ‘O, Gosia dobrze wygladasz, widac, ze Ci sie powodzi.’’
    Zawsze bylam dosc wysportowana, bardzo aktywna, lubilam sport I dbanie o o swoje cialo. Jednak wraz z wiekiem, przybywajacymi obowiazkami oraz brakiem czasu (I czesto rowniez brakiem checi) zaczelam coraz mniej sie ruszalam I zaczelam przybierac na wadze. Zanim sie zorientowalam przytylam ok 15kg. Nagle z rozmiaru XS- S zrobil sie M-L!!! Ze zgroza kupowalam coraz to wiekszy rozmiar spodni I zakupy (jak nigdy) zamiast przyjemnoscia stawaly sie niemilym obowiazkiem.
    Po ‘otwierajacym oczy’ komentarzu znajomej stwierdzilam, ze to tyle , wiecej nie mam zamiaru zwlekac, zabieram sie do pracy. Bylam bardzo zdetermonowana I zdecydowana na zmiane. Wtedy tez dowiedzialam sie o istnieniu domowych zestawowo cwiczen P90X. Cwiczylam 6 razy w tygodniu po gidzinie, drastycznie ograniczylam slodycze, zaczelam jesc mniej, ale zdrowo. Ze wsparciem mojego partnera, trwalam w takiej rutynie przez ponad 3 miesiace i zrzucilam nadprogramowe kilogramy! Co wiecej, w wir ‘zdrowego odzywiania’ wkrecilam mojego partnera I on rowniez stracil kilka centymentrow w pasie.
    Bylam z siebie bardzo dumna, poniewaz niewidziane dlugo kolezanki zauwazaly roznice I pytaly jak udalo mi sie poprawic figure w tak krotkim czasie. Stare spodnie zaczely znow na mnie pasowac, co wiecej, byly luzne a ja szczesliwa! Na zdjeciach z wakacji zaprezentowalam plaski brzuch I zarysowane miesnie tu I owdzie.
    Nie powroce juz do starych przyzwyczajen , gdyz moja proznosc mi na to nie pozwala  Zamiast komentarzy ‘ dobrze Ci sie powodzi’, wole ‘dobrze wygladasz’. Mam wiecej energii, wraz z moim partnerem bierzemy udzial w wyscigach rowerowych dla amatorow na 25 oraz 50 mil oraz w biegach z przeszkodami w blocie. Lubimy byc aktywni I odpoczywac uprawiajac sport.
    Byloby milo wygrac indywidualny jadlospis skonstruowany wylacznie na moje potrzeby, moze udaloby mi sie wypracowac tak bardzo oczekiwany 6-cio pack! Wiem, ze teraz zawsze bedzie mi za malo, chce wiecej, lepiej I mocniej, daze do perfekcji I potrzebuje profesjonalnej pomocy ;)
    Gocha, lat 33

    P.S
    Jestem Wasza najwieksza fanka i uwielbiam Wasze wyzwania, wiec robcie nadal swietna robote.

    OdpowiedzUsuń
  35. Moją wspaniałą motywacją do zmiany stylu życia jest samozaparcie. Jeśli pomyślę - choć przez chwilę - że na coś mnie stać, to nie widzę przeciwwskazań, żeby to zrobić. Jestem bardzo dumną osobą, dlatego - nie znosząc porażek - nie poddaję się z podjętego działania. To co robię - ćwiczenia, zmiana stylu odżywiania - nazywam wyzwaniem, bo uwielbiam osiągać szczyty zamierzonych celów. W moich postanowieniach utrzymuje mnie również dobre samopoczucie po wysiłku fizycznym i przeświadczenie, że robię coś naprawdę mądrego ze swoim ciałem i życiem.
    Andonnate, lat 22

    OdpowiedzUsuń
  36. Moja motywacja :
    Poprostu być szczęśliwym !! Szczęście = zdrowie = zdrowe ciało = zdrowy umysł. Odkąd przytyłam nie potrafie się cieszyć życiem, małżeństwem, chwilami z rodziną i przyjaciółmi. Stałam się mniej pewna siebie, depresyjna, niezadowolona z życia i wynajduje nowe powody do narzekań choć czasem ich w ogóle nie ma. Swoim narzekaniem uprzykrzam życie nie tylko sobie , ale także bliskim. Uświadomiłam to sobie niedawno i wiem, że musze to zmienić, by życie nie uciekało mi przez palce, by być szcześliwą i móc uszczęśliwiać innych zamiast użalać się nad paradoksalnie dość błachym problemem.

    OdpowiedzUsuń
  37. Witam a dla moim głównym motorem napędzającym do zmiany stylu życia jest mój chłopak, chociaż mam tylko 19 lat i staram się biegać od 2 do 4 razy w tyg włączając do tego podjęte wyzwania z MotywacjąNONSTOP to ciągle odkłada mi się ten tłuszczyk w udach i brzuszku. Dlaczego mój facet jest właśnie moją głowną motywacja, dlatego właśnie iż tak jak ja biega chodzi na siłke( taką bardziej garażową bo mieszkamy na totalnym końcu świata gdzię wszędzie daleko ) ponadto w porównaniu do mnie nie ma problemów ze słodyczami, ja niestety wszystkiego sobie potrafie odmówić ale jednak to słodkie cały czas jest w tym moim życiu, przewija się jako tabliczka czekolady Kinder beuno czy niedzielny placuszek. Tak jak pewnie każda z kobiet którą chce być fit częściowo zmieniłam jadłospis, jako ,że oczekuje teraz na staż siedząc w domu mam dużo czasu na przeglądanie stron internetowych w poszukiwaniu posiłków fit. Wracając do tematu mieszkania w małej mieścince w której nic nie ma poza 2 marketami nie mogę sobie pozwolić na niektóre warzywa bo po prostu ich nie ma u nas na półkach, jednakże nie załamuje się i staram się zamienić to warzywko na inne. Jako już ,że się strasznie rozpisałam dodam ,że mam 170 wzrostu oraz wage 64 kg co nie jest straszne. Znajomi zawsze mi mówią po co biegasz przecież dobrze wyglądasz, ja w głębi jednak czuje ,że ci ludzie nie wiedzą co mówią nie czerpiąc z żadnych sportów, bo ja po przebiegnieciu każdego km jestem szczęśliwa jak łania.
    Pozdrawiam wszystkie uczestniczki bo pewnie każda z nas chciałaby wygrać, mi samej natomiast ulżyło już gdy się z wami tym podzieliłam.
    Klaudia, 19

    OdpowiedzUsuń
  38. Witam. A mnie motywuje mój mąż i dzieci , z tym że strasznie opornie to idzie jeżeli chodzi o ruch to codziennie coś innego biegi cwiczenie no i jak pozwoli pogoda rower ale z dietą jest problem jak to przy dzieciaj i calym domu ludzi miieszkamy w rodzinnym domu jest nas 9-cioro, no i kazdy kusi najdluzej wytrzymalam 2 tygodnie ale to takie domowe sposoby ktore i tak nie pomagaly dlatego zaczelam sie poddawac. :( nie stac mnie na osobistego treneta ,dietetyka . nie mam mozliwosci wyjsc z domu jak juz to tylko z dziecmi zawsze i wszedzie , ja nie pracuje i jestem zdana na domowe warunki. jak bylam mloda tzn w szkole podstawowej i gimnazjum to bylam najlepiej wysportowana w calej szkole jezdzilam na zawody i szkoda ze nie utrzymalam tej kondycji , mam dwojke dzieci i szczeze chyba za mocno sie za stalam w jednym miejscu jestem dosyc silna , zawsze chcialam podnosic ciezary ale nie mam zielonego pojecia jak do tego celu dojsc i czy nie jestem za stara mam 27 lat to pewnie za pono zaczac spelniac swoje marzenia he.. mam na imię Iga mój wzrost to 162 cm i ważę 71 kg drażnią mnie duże piersci i brzuch który zostal po ciążach ... Zawsze myslalam ze bede cale zycie szczupla teraz jak patrze w lustro to jestem przerazona jak ja moglam doprowadzic sie do takiego stanu ,czesto siedze i placze ,zastanawiam sie nad calym swoim zyciem jak i co zrobic zeby bylo lepiej/ Po pierwsze wracam do pracy tzn szukam jej po 4-ro letniej przerwie lubie wyzwania i byc pomocna tylko rzadko sama dostaje ta pomoc od innych , ale ja juz taka jestem innym pomagam a sama sobie odkladam na pozniej ta pomoc :(Figura z przed 10 lat to moje marzenie i własny dom <3
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Motywować mogą stare zdjęcia, internetowe metamorfozy , zgryźliwe komentarze znajomych, zaciasne spodnie, promocja zdrowia w TV. Każdy ten jeden przykład może mieć na kogoś większy lub mniejszy wpływ. Jednak największa motywacją dla mnie jest pewne uczucie, gdy w końcu udało mi zrzucić parę kg i poczułam się tak miło we własnej skórze, w końcu efekty zaczęły być dostrzegalne w lustrze, ubraniach i przez znajomych . Nie schodził mi uśmiech z twarzy, dostałam zastrzyk energii wykorzystując dzień jak tylko się da, przestając odkładać swoje plany ,realizując je, bo poczułam, że mogę wszystko, że gdy czujesz się dobrze sam z sobą to dwa razy więcej ci się chce, dwa razy więcej możesz, mało może cię złamać , przestałam palić, zaczęłam ćwiczyć. Moim celem było pozbycie się paru kg, teraz celem jest wyrzeźbienie sylwetki. Wiem, że już potrafię dopiąć swojego, więc tym się motywuję, kiedy pokusy są wielkie, brak mi sił do ćwiczeń. Lato 2015 jest moim wyzwaniem, chce je powitać z jeszcze większym uśmiechem i zapałem. Przez to, że studiuję dwa kierunki i brak mi czasu na posiłki, których regularne spożywanie jest tak bardzo ważne pomyślałam o eatfit, aby jak najlepiej pomóc sobie w drodze do celu.
    Madzia, 21l

    OdpowiedzUsuń
  40. Co mnie motywuje do zmiany stylu życia?
    Każdy mój uśmiech, który w lustrze widzę,
    chwila, gdy ubieram co chcę i się nie wstydzę.
    Każda kropelka potu pojawiająca się na mej twarzy,
    gdy pracuję nad figurą, która mi się marzy.
    Każda chwila zwątpienia, która zdarza czasem,
    ale wtedy myślę "Nie, nie będę grubasem!".
    Każde przełamanie słabości, które się udaje,
    ile razy się przewrócę, tyle razy wstaję.
    Każda minuta na treningu spędzona,
    z każdego wychodzę zadowolona.
    Każde spojrzenie mojego ukochanego,
    gdy czuję, że jest dumny z dokonania mego.
    I każde niepowodzenie, które kiedyś było,
    dopilnuję, aby jak najmniej się ich zdarzyło.
    Natalia C., 29

    OdpowiedzUsuń
  41. Motywuje mnie mój ukochany partner i przyjaciolka do tego mam wesele siostry mojego partnera wakacje i może kto wie zaręczyny ;-) Anna S. 20 l.

    OdpowiedzUsuń
  42. Miałam 26 lat i dostałam diagnozę - Chłoniak. Podczas choroby obiecywałam sobie - dobre, piękne, zdrowe życie... jakiż człowiek jest głupi... tak wiele potrafi obiecać sobie i innym w chwili zagrożenia.. później szara rzeczywistość i odchodzenie od planu. A przecież tu chodzi o moje życie!!! nie mam nic więcej co jest bardziej wartościowe.
    Ćwiczenia i zdrowy tryb życia nie pomogą mi na 100% wyeliminować groźby choroby.. bo rak zawsze może wrócić, ale chociaż minimalizuję to ryzyko. Od poniedzialku:P dajcie mi motywację w postaci wygranej, tak jak codziennie dajecie motywację, by miec takie sexy ciało jak te wszystkie piękne kobiety na Waszych zdjęciach:P może niedługo przyślę swoją metamorfozę?:)

    Kinga Anna Matysiak/31l.

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.