Metamorfoza Ani

Witajcie,
Otrzymaliśmy od Ani zdjęcia oraz opis - jak rozpoczęła swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.
Bardzo ciekawie opisała całą historie dlatego poniżej zamieszczam wiadomość oraz zdjęcia. Osobiście chcę pogratulować Ci Aniu wytrwałości i tego, że nadal utrzymujesz wspaniałe nastawienie do treningów! Motywacja to podstawa, a widać, że Ciebie najbardziej motywują własne efekty! Super - tak trzymaj i mam jestem przekonana, że zmotywujesz inne osoby do dalszej pracy - będziesz dla nich wzorem do naśladowania! Gratuluje!

Poniżej zamieszczam wiadomość od Ani:

Pół roku temu spojrzałam w lustro. Pomyślałam " Oooo nie, mam 21 lat. Jak mogę tak wyglądać?" Pierwsze co zrobiłam to.. internet. Forum, blogi, porady.. Co robić jak zrzucić, chociaż ten wielki brzuch...Siłownia.. Ciężki temat. Dużo facetów, mało kobiet. Wstyd i rozpacz, jak ja się tam mam pokazać? Najtrudniej zabrać się za coś, o czym nie ma się bladego pojęcia.. Poszukałam małej, kameralnej siłowni i poszłam. Na całe szczęście trafiłam tam na ludzi, którzy nie ocenili mojego wyglądu. Usłyszałam.. "Dobrze trafiłaś!" Pierwszy trening, drugi, trzeci.. Zmęczenie, pot, bezsilność...
reklama
Woooooody, i do domu! Przed telewizor, tam czułam się lepiej! Po miesiącu spędzonym na siłowni stwierdziłam, kocham to! To jest mój świat! Wchodzisz na siłownie i wszystkie problemy znikają.. Zaczynam biegać z uśmiechem na twarzy. No tak.. ale co mam jeśc, żeby mieć siły na treningi? Co jeść żeby nie przytyć.. Nie zarabiam wiele, niekoniecznie chce wydać ostatnie pieniądze na drogie diety.. Czytałam, pytałam i stwierdziłam. Moja dieta? Sama ją stworze. Owoce, owoce i jeszcze raz owoce. Dzień zaczynałam od koktajlu z banana, jabłka, truskawek, płatków owsianych i jogurtu czy mleka. Tak zaczynałam przez pierwsze tygodnie.

Obiad? Ryż, gotowany kurczak, warzywa.. Wszytko co gotowane i zdrowe. 

Kolacja? Pomyślałam jaka kolacja. Jem za dużo.. Ale wystarczyły trzy dni bez kolacji i czułam się jakbym nie jadła tydzień.. Więc coś lekkiego szło w ruch. 

Przez cały dzień podjadałam.. A to orzechy, a to wafle ryżowe. Moja waga wskazywała 68 kg. Po dwóch miesiącach zobaczyłam 64 kg. 

Tak! Radość nie do opisania. Potem było tylko gorzej. Niby chudłam a waga stała w miejscu. Zapytałam więc trenera na siłowni, o co chodzi. Usłyszałam.. " Waga? Wyrzuć ją. Od dzisiaj się mierzymy. I wtedy zobaczyłam jak bardzo chudnę. 

Poranki spędzałam na siłowni, wieczory w parku na bieganiu. Po 4 miesiącach odpuściłam. Siłownia raz w tygodniu, a dieta? Nie mam czasu gotować, zjem coś na mieście. Mój organizm odmówił. Zjedzenie czegoś co było tłuste odczuwałam tydzień.. 

Pomyślałam, ze zaczynem ćwiczyć w domu. Kupiłam drobny, domowy sprzęt do cwiczeń, ale to na nic. Dom to akurat dla mnie nieodpowiednie miejsce do ćwiczeń. Ciągle coś sie dzieje.. A tu siostra czyta książkę, a tu mama śpi.. Jak mam ćwiczyć w ciszy? Słuchawki plątają się między rekami, nogami i gdzie się da. 

Wracam na siłownie. Kilka dni temu minęło pół roku. Zrobiłam zdjęcie, po czym usiadłam i pomyślałam.. Zero efektów. Zdjęcie pół roku temu kontra zdjęcie z dzisiaj. Gdzie mój brzuch?! Gdzie moje ręce, na których gołym okiem każdy widział cellulit? 

Nie jestem z siebie dumna, bo to jeszcze nie koniec mojej pracy. Moja waga aktualnie wskazała 59 kg. Cel? Ile kg? Nie mam. Cel jest prosty. Lustro, ja i uśmiech. Wtedy będę dumna ze swojej pracy. Wiem, że dużo ludzi ma problem z nadwaga a moja zmiana "dupy nie urywa" ale to nie koniec. Motywacja non stop, od czegoś trzeba zacząć!
A może jednak ktoś się ruszy i zmieni swoje nawyki na lepsze. 
Pozdrawiam i trzymam kciuki za wszystkich, którzy chcą zmienić swoje życie!
reklama
Metamorfoza Ani Reviewed by Motywacja Non Stop on 11:59 Rating: 5

7 komentarzy:

  1. gratuluję przemiany :) możesz być z siebie dumna. Ja też zaczęłam ćwiczyć, pierwszy miesiąc za mną :) 3mam kciuki za Ciebie i pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak to "dupy nie urywa"?? Pół roku - a masz cudną zmianę! Widać, że zdrową, że powolutku, stopniowo i że nie będziesz miała efektu jojo! Świetnie, gratulacje i tak trzymaj!
    DM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważamy - lecz dodaliśmy każde słowo jakie Ania do nas napisała.
      Najważniejsza jest systematyczność.. małymi kroczkami osiągnie się cel..bez efektu jojo :)

      Usuń
  3. A mi tylek urwalo :D Gratuluje i obys wytrwala. Czytajac Twoja historie mam wrazenie, ze czytam o sobie... brak kolacji, podjadanie, waga - te bledne kola ;/ Dobrze, ze to przerwalas, ja od niedawna wrócilam do cw... mam 28 lat a wygladam jak slon, boczki, brzuch, masywne uda, ale placzac tego nie spale ;) Buziak i powodzenia i prosze 3maj za mnie kciuki ;)) / Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. no mnie też dupe urwało...

    OdpowiedzUsuń
  5. Owoce?Owoce?Owoce? Same cukry proste! Jak chcesz szybkich efektów to o nich zapomnij.

    OdpowiedzUsuń

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Obsługiwane przez usługę Blogger.